Najszczęśliwszy dzień…

Jedno jest tylko w życiu szczęście: kochać i być kochanym.

George Sand

…a po nim najszczęśliwsze chwile, które przeżywam z moją Pastorałką od samego początku naszej znajomości.

02.08.2008r. – to dzień który zapieczętuje naszą miłość, to dzień który będziemy pamiętać do końca życia, to najszczęśliwszy, nasz, dzień.

Najlepsza… c.d.

Upadki się zdarzają. Upadki z wysoka czasami są mniej bolesne niż te z bardzo niska, z krawężnika naszej moralności, gdyż z takiego niespodziewanego szoku można dostać czkawki, która potrafi męczyć cholernie długo.
Czytaj więcej »

Nie…

Nie podpisuję dni…  nie podpisuję ich…

Zamykam oczy.. uśmiecham się i pozwalam wciskać mi w dłonie małe chmurki…

Małe obłoczki do uszu… lekkim powiewem czasem się dostają… czasem je wpuszczam na małą chwilkę… zawirują, zakołyszą we mnie..a jednak nie zostają.. jeszcze nie potrafię poddać się niebu…

Zamykam oczy… oddycham…niech się dzieje…ale nie ufam,że może być błękitnie- nie ufam…

Nie…

Najlepsza…

Jasny i piękny jest ten  świat. Jasny i piękny o poranku, a gdy wszystko jest takie cudowne, to można przeczuwać, że jednak wieczór może być całkiem inny. I jest.

Dzisiaj nie przyszła, najlepsza kobieta co pieprzy się tylko z najlepszymi. A była tutaj, zawsze kiedy ja byłem i tańczyła gładko, swobodnie, w swoim rytmie w swoim świecie. W jakiś niepojęty sposób wpuszczała mnie do niego, wysyłając uśmiech co jakiś czas. Wiem, że był do mnie, gdyż za mną tylko butelki, nalewaki i obleśny barman. Do niego to raczej nie było, gdyż jego obleśność przekraczała wszelkie granice i w tym kubiźmie jego wyglądu oczy pokryte były tłuszczem spływającym z czoła. Nie widział, nie odwzajemniał, nic nie czuł. Wiem, że to było do mnie, bo się znaliśmy, tylko skąd?
Czytaj więcej »

Nie umiem nie mysleć

Nie umiem nie mysleć, ona same poruszają się w mojej głowie jak tanie dziwki po wielkim mieście. Purpurowy neon przyprawia o ból i schizofreniczny smiech toczącej się puszki jest kroplą do kielicha.

Jak dużo jeszcze musi do niego wpaść?

Bez tytułu tym razem…

Od życia bez łez, do łez nad życiem swoim,
Przepłynę zanim zdążę rozejrzeć się.
Jedno bez drugiego topimy się co noc
W pościeli oceanie, powodzi łez.

Zbuduję wielką Flotę Zjednoczonych Sił,
By razem zwalczyć niebezpieczny Styksu wir.
Styksu wir.

Voo Voo – Flota zjednoczonych sił

Będzie długo, nudno, wulgarnie i pewnie nie wnosząco nic do życia przy dźwiękach łobi jabi… ale proszę pamiętać, jestem tylko człowiekiem i mogę się mylić!
Czytaj więcej »