A stairway to… nowhere

- A teraz zobaczymy jaką nosisz bieliznę. – powiedział to głosem imitującym zawodowego gwiazdora porno, po czym chwycił za pincetę, którą miał w swojej magicznej walizeczce.
- Nieeeee! Tylko nie to! Nieeeee! – zapiszczała do telewizora w taki sposób, jakby bardzo chciała by właśnie tam zajrzał. Pinceta zanurzyła się w koszu na brudną bieliznę i chwyciła wymięte, lekko brudnawe, różowe stringi.
- O tak! – wrzasnął i przyłożył w sposób spektakularny do swojego nosa. – O tak! To jest to, ciekawe jak będą się prezentowały na mojej głowie? – po tych słowach długo się nie zastanawiając wcisnął przedmiot pożądania  na swój wyżelowany łeb, najcieńszą częścią wzdłuż swojej twarzy. Wraz z tymi stringami wyglądał niczym mroczny barbarzyńca na polu chwały, dzierżąc swoją bojową pincetę w dłoni. Bardzo szybko znalazł się na jej łóżku odczyniając podskoki zwycięstwa rycząc zwierzęco w stronę kamery.

Ona piszczała dalej, ale już tylko z zachwytu i podniecenia, z wielką nadzieją, że to właśnie ona wygra, w końcu bielizna uraczona była jej zapachem, częścią jej, tą najromantyczniejszą.

Czytaj więcej »

Bliskie spotkanie z twardą z glebą…

Człowiek się rodzi. Przychodzi na ten świat z  kompletnie czystym umysłem…"tabula rasa" jak zwykł mawiać mój ulubiony nauczyciel historii. Szybko dorasta…zaczyna marzyć. Myśli kim będzie. Przez jego głowę przewijają się dzisiątki opcji. Każda ciekawsza od poprzedniej. Z czasem ukierunkowuje te marzenia…poznaje swoje potrzeby… W pewnym momencie życia już wie czego chce. Pragnie poznawać świat…podróżować. Zaczyna to realizować. Znika gdzieś na horyzoncie na rok czasu. Szwęda się po Europie. Utwierdza się tylko w przekonaniu, że tak właśnie powinno wyglądać jego życie. W pewnym momencie odzywa się głos rozsądku. "Idź na studia" – mówi. Wraca do kraju. Zaczyna naukę, pracę. Zakotwicza na dłużej. Popada trochę w monotonię. Uświadamia sobie, że pracuje aby móc zrealizować marzenia ale prawde mówiąc to właśnie przez prace nie ma na nie czasu. Mija dłuższy czas…Zaczyna zapominać o swoich marzeniach. Odstawia je na później. W pewnym momencie uznaje, że to co robi jest fajne…zaczyna odczuwać satysfakcję. Miało to być tylko tymczasowym zajęciem pozwalającym urzeczywistnić swoje plany. Teraz jest jedynym i podstawowym zajęciem…już na zawsze pozostaje na dupie, w jednym miejscu oszukując się, że jest ekstra…że tego właśnie chciał. Tylko czasem…coraz rzadziej spogląda na stary, zakurzony album…
 
Sidney Polak – Ostatni Dźwięk
 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=2JJBtGxSSv0&hl=pl_PL&fs=1&]

 

 

Zima…

…nie nastraja. Kreatywność zamarza wraz z ulicami. Trzeba zbierać siłę na wiosnę…
Zimo idź już sobie, mam dość, dum durudum dum dum.

A na rozgrzewkę Emiliana Torrini – Jungle Drum.

Tybet/Zetena – Teznacznie [zapowiedź]

Tybet i Zetena czyli raper i producent. Obaj zajmują się muzyką od ponad 10 lat. Po wielu solowych projektach postanowili połączyć siły nad wspólnym albumem. Na przełomie lat ich styl ewoluował mając swój początek w brzmieniach stricte rapowych. Dzięki swoim produkcjom wnieśli oni duży wkład w rozwój lubelskiej sceny. Obecnie skupiają się na tworzeniu świeżych, elektronicznych numerów. Trudno jest sklasyfikować ich muzykę do konkretnego gatunku, ponieważ ich piosenki to miks różnorodnych inspiracji.

Czytaj więcej »

Jónsi – Go [22.03.2010]

Już 22 marca Jón Þór Birgisson, czyli jedna czwarta zespołu Sigur Rós, wyda swój solowy album o nazwie „Go”. Powyżej możemy obejrzeć pierwszy teledysk z tego projektu, Go Do. Kto nie słyszał niech posłucha, a kto uwielbia Sigur Rós na pewno się nie zawiedzie (przynajmniej ja jestem podekscytowany).

Zachęcam, polecam, lekkie i przyjemne.

“Nastrojenie – szóste chlup”

Oczy na wpół zamknięte.
Człowiek siedzi, człowiek się garbi, człowiek się waha – to w lewo, to w prawo. Niezdecydowanie rozpiera wnętrze potwora.
Przed oczami szklanki dwie, jedna na wpół pełna, druga ze śladem szminki wpół pusta. Ściany powoli przysuwają  się do siebie w swój dobrze znany sposób. Obok szklanek popielniczka, brzydki śmierdzący jeżyk łypiący oczami, puszczający dym czymkolwiek się da.

- Skąd ta szminka?

… następuje szóste chlup. Ściany połączyły się w jedno, tworząc zimną skałę samotnych i zapomnianych, ktoś dostał szału, ktoś nie dostał dziś wypłaty. Proza życia i codzienność tulą do snu w swoim opętaniu.

- Jutro będzie lepiej. – szepce człowiek - Jutro będzie lepiej…? – zawahał się po raz kolejny - Jutro Bóg nas zbawi…

Dla Ciebie i Ognia

Adam jest typową hieną dziennikarską, nie waha się ani chwili by wrobić księdza w tak modną (sic!) w dzisiejszych czasach pedofilię i opisać to wszystko w gazecie dla której pracuje – „Kurier Pomorza”. Mniejsza z tym, że wynajął włamywacza do podrzucenia owemu księdzu Nowakowi kaset z największym tajwańskim gównem. Księdza zamykają, a nasz główny bohater spotyka w nietypowych okolicznościach właściciela dużo większej gazety, mającej zasięg na całym Pomorzu, który proponuje mu pracę. W tym samym czasie Adam zaczyna dostawać listy, z enigmatycznym napisem na kopercie „Tibi et Igni” w których znajduje zdjęcia i filmy pokazujące jego narzeczoną – Anię – w nietypowych sytuacjach i miejscach, w których jak sama twierdzi, nie była.
Bohater zaczyna własne śledztwo…

Czytaj więcej »