Szesnaście płyt Szefa później

Szesnaście płyt Szefa później

Boss wrócił, znowu. Kilka dni temu ukazał się siedemnasty już album Bruce’a Springsteena, zatytułowany Wrecking Ball. Co najlepsze: w dobie wszędobylskiej komercjalizacji, Springsteen pozostaje porównywalnie surowy i wiarygodny, jak przez poprzednie szesnaście płyt. Czytaj więcej »

Szok, kradną kulturę grodowi smoka!

Szok, kradną kulturę grodowi smoka!

Niebiosa zagrzmiały, rejwach na agorze, to i tytuł jak z tabloidu, i kij w mrowisko. Krakowskie Biuro Festiwalowe, współproducent takich festiwali jak Off Plus Camera, Burn Selector, Coke Live Music, czy – dawniej – zabaw sylwestrowych, ma mieć w 2012 roku zmniejszoną dotację. A to się Krakowowi dostało w tym roku: ani Euro, ani pieniędzy na kulturę.
Czytaj więcej »

Nie chcę podsumować 2011 roku, bo 2012 będzie lepszy

Nowy rok to zazwyczaj czas podsumowań. Najlepsze płyty roku, najlepsze koncerty roku, najlepsze festiwale roku. Ja mam jednak niewiarygodny problem z oceną, która np. płyta najbardziej przypadła mi do gustu. Nie włożę w końcu do jednego worka nowego LP zespołu Mastodon i wydawnictwa Florence + The Machine, bo moje poczucie estetyki na to nie pozwoli. A przecież jest jeszcze wymieniany w praktycznie każdym rankingu Bon Iver, czy RadioheadFoo Fighters, JusticeM83, MetronomyJames Blake, PJ Harvey, Wild Beasts, Battles, The Vaccines, Foster The People - i dziesiątki innych wykonawców ze świetnymi tegorocznymi albumami. O chudnącej Adele, zdobywczyni pierwszego miejsca w rankingu Best of 2011 magazynu Rolling Stone, nie wspominając.

Czytaj więcej »

To by było na początek

Dzień dobry!

Święta to czas niezwykły, magiczny. Dlatego właśnie stwierdziłem, że to dobry moment na rozpoczęcie swojej niecodziennej, niekulturalnej – a przede wszystkim – piśmienniczej aktywności. Nie, żebym był zwierzęciem, które nagle zaczyna mówić ludzkim głosem :)

W NN będę pisał o muzyce, serialach oraz o jedzeniu. Będziemy razem zgłębiać warszawskie zagłębie gastronomiczne, w każdej postaci. Będę narzekał i chwalił – w jak najbardziej subiektywnych słowach – a Wy będziecie mnie oceniać. Takoż w przypadku muzyki, o której dodatkowo będę pisał z „tylnego siedzenia”.

Tyle tytułem wstępu. Wam życzę dobrej lektury, a sobie wytrwałości i regularności.

Szczęśliwości.