Kategorie: tekstyTagi: , bezpośrednik

Melancholizm.

Deszcz.
Ci sami i Ci bójcy
w dogasającym pokoju,
z niedogasającym papierosem.
Gdy brak dotyku,
gdy brak spojrzenia,
gdy szklanka kurzem zachodzi.

Podziel się:

Piotr Siwiński

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach, który rzucił palenie, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

Machnij komentarzem.