Ostatki…były… – czyli kulturalne refleksje na tematów kilka

Ostatki…były… – czyli kulturalne refleksje na tematów kilka

Dawno nie pozwoliłem sobie na osobiste refleksje, taki jakiś mało wylewny jestem ostatnio, ale cóż, tak bywa. W końcu pisanie bloga/nie-bloga, w ogóle pisanie to ciężka harówa, aby posklejać sensownie zdania i obrazić kogoś w sposób inteligentny, nie pozwalając sobie na dozę prostactwa. Nawet doszło do takiego momentu, że napisałem komentarz na twarzoksiążce i się zmęczyłem. O! Starość, napisał ktoś złośliwy, ja mówię… hmmm… nic nie mówię. Wolę napisać, gdyż dawno nie praktykowałem tego zacnego dzieła, w czasach, gdzie napisać można byle gówno i byle jak z wielką lekkością, za to problemy pojawiają się kiedy mamy coś przeczytać i wytężyć mózgownicę.

Byle nie dostać zakwasów…
Czytaj więcej »

Elle Lefant [jamendo]

Elle Lefant [jamendo]

Kto nie wie co to jest Jamendo?

Ha, byliście sprytni i kliknęliście link. Ale samo kliknięcie zbyt dużo nie mówi. Otóż, trzeba przysiąść na chwilkę i posłuchać.
Ale czego? - zapyta pewnie ktoś. Mój drogi, w pewnym sensie darmowej muzyki, muzyki którą możesz pobrać, załadować na swój odtwarzacz mp3, słuchać do woli i co najlepsze: wysłać linka znajomym, by posłuchali razem z Tobą.

Niemożliwe? W czasach kiedy walczymy z ACTA, kiedy ZAiKS i MPAA pchają nam się drzwiami i oknami?

Możliwe jak najbardziej i to już od dawna!
Czytaj więcej »

Luty 2012 w klubie Fabrika (Poznań)

Luty 2012 w klubie Fabrika (Poznań)

Spóźniony ale jak najbardziej wybuchowy program na ten miesiąc.

W Lutym na scenie klubu muzycznego Fabrika zagrają:

Czytaj więcej »

znaleźć w sobie świra

Czasem nie wystarczy dobrze wykonać ćwiczenie. Każdy choreograf może chcieć czegoś więcej…

Każdy (jak nie, to każdy powinien obejrzeć) oglądał Czarnego Łabędzia w reż. D.Aronofsky’ego gdzie tancerka nie mogła wykrzesać w sobie „czarnego łabędzia”. Tak po prostu jest. Musisz wejść w swoją postać, być w roli, nie można sobie pozwolić na chwilę prywaty.

A jak grasz w Dniu Świra, to musisz grać świra. Ale jest to świrostwo nie-kontrolowane. Bo grając świra mogę sobie pozwolić na dawkę szaleństwa, jakie we mnie drzemie, ale nie znajduje ujścia w codziennym życiu. Na scenie jak przesadzę, będzie to odebrane jako mega-świr czyli rola, którą mi powierzono i której musiałam sprostać. Choć wcale tak ie musiało być.

Sama nie wiedziałam jak wielkie pokłady szaleństwa drzemią we mnie. Ale jak często nosi się paczkę primabaleriny, czy skacze bez zabezpieczeń na 3-cim piętrze rusztowania. I ciągłe problemy z garderobą. Nic tylko świrować. Być sobą i się tym wszystkim nie przejmować.

W końcu świr, świr

Róża

Róża

Jeszcze się rok dobrze nie zaczął, a już mamy wysyp filmów, wokół których nie można przejść obojętnie. Jedna historia przedstawia się większą tragedię od drugiej, a co najlepsze, naszych rodzimych produkcji w tym zestawieniu jest więcej.

Idąc na kolejny film Wojciecha Smarzowskiego, bałem się lekko, gdyż dwa poprzednie filmy, tj. Wesele i Dom Zły, nieźle dawały po berecie, chyba najbardziej ten pierwszy wbrew pozorom, gdyż był przedstawiany bardziej jako komedia, a co z tego wyszło wszyscy wiemy. Dom Zły emanował niepokojem, by potem zmusić widza do długiego milczenia wraz z próbą otrząsania się z historii włożonej do głowy, która dopiero po tygodniu odnosiła jakiś skutek. Z Różą już nikt się nie cackał, już każdy kto zdecydował się iść na ten film, wiedział czego się spodziewać. A co otrzymał?

Czytaj więcej »

Hipokryzja w internecie?

Jak to jest Zbyszku drogi (Zbyszku H., aby wątpliwości nie było)?

Prawa autorskie, hipokryzja internautów, okradanie jednych przez drugich…

Po co cała ta gadka, ten medialny szum, skoro sam nie jesteś w porządku? Misja głoszenia prawdy jedynie prawdziwej jest wielka, zwłaszcza przy użyciu FB, ale jest bardzo łatwo zaliczyć wtopę… Tak się składa, że obserwuję Twojego walla i zauważyłem coś ciekawego – bardzo często publikujesz tam zdjęcia znalezione w sieci. Te zdjęcia mają swoich autorów, których zapewne o zgodę na publikację nie pytałeś, ich imienia nie wymieniłeś. Leżało w sieci i wziąłeś? Cóż więc uczyniłeś według swoich prawd (autorskich i majątkowych)? Rozumiem, że jak znajdę w sieci płytę I Ching, to będę mógł ją sobie wziąć, tak jak Ty zdjęcia?

Więc jak to jest Zbyszku drogi?

The Girl with the Dragon Tattoo

The Girl with the Dragon Tattoo

No i byłem, widziałem, tydzień cały trawiłem i zebrałem się w sobie (a czas mi trochę na to pozwolił), by podzielić się z Wami krótką recenzją tegoż oto wytworu ze stajni Holly i Wood. A osoby, które widziały, bądź nie, mające zamiar wybrać się w poszukiwaniu grobu Stiega Larssona w celu nasłuchiwania czy przypadkiem się w grobie nie przewraca, niech wiedzą, że nie muszą tego czynić, gdyż na pewno leży tam spokojnie, a czytając dalej dowiecie się dlaczego.

Czytaj więcej »

NIE dla ACTA w Polsce

NIE dla ACTA w Polsce

Drodzy czytelnicy, mimo dzisiejszej zapowiedzi rządu, że porozumienie ACTA będzie podpisane, nasz serwis przyłącza się do akcji BLACKOUT… od dzisiaj od północy zasłonimy się na czarno, a jutro między godziną 19 a 20, w ramach protestu, serwis będzie nieczynny.

Dobrze wiemy jak ACTA wpłynie znacząco na polski (i nie tylko) Internet, oraz na naszą wolność słowa i wypowiedzi. Sprzeciwiamy się tego typu działalności i wierzymy, że i Wy przyłączycie się do nas.

ACTA zagraża takim serwisom jak nasz, ACTA wstrzymuje rozwój kultury i powszechny dostęp do niej. ACTA zamyka nas pośród komercji i inwigilacji.

Powiedzmy STOP. Mówimy STOP.

http://www.facebook.com/nieACTA

W ciemności

W ciemności

Na początek proste pytanie. Jakie, oprócz komedii roku, potrafimy robić filmy najlepiej? Oczywiście dramaty. I tak w tym całym zbiorze najlepszych (sic!) komedii i komedii roku, mamy perełkę jaką jest najnowsza produkcja Agnieszki Holland, W ciemności. Perełka, która zaciągnęła mnie do kina i to nie tylko przez nazwisko, można to z ręką na sercu powiedzieć, reżyserki, nie tylko przez nominację do cudownego i jedynego w swoim rodzaju Oscara, ale także przez cytat zawarty w zwiastunie…

Odpowiedź na „Listę Schindlera” Variety

O cholera! – pomyślałem – skoro jest to odpowiedź, to Agnieszka Holland nakręciła film o Waffen SS i biednych niemieckich oficerach prześladowanych przez nacje wszelakie. Ale niestety, dziennikarzyna z Variety się lekko pomylił w słowach, a ja nie żałuje, że jednak zobaczyłem coś całkiem innego. A odpowiedzią na siebie samych, w produkcjach filmowych, dalej zostaną Testosteron i Lejdis. Czytaj więcej »