Kategorie: MyślTagi: , , , bezpośrednik

No właśnie…

Bardzo dobra kampania reklamowa i bardzo dobrze poruszony problem…
Odpowiedź na większość krzyków o treści: ‚Kochanie, nie stać nas na dziecko…’
Polecam!

Podziel się:

Piotr Siwiński

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach, który rzucił palenie, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

2 komentarzy do “No właśnie…”:

  1. [m] pisze:

    niestety ale prawda… niskie stawki wynagrodzeń a cny rosną… a dziecko jakby nie było … „kosztuje”… smutne… tylko nie łapię – co ta kampania ma promować? może młodzi ludzie mają olać przyszłość i płodzić dzieci?? ok czepiam się… ale za dużo do mnie doszło ostatnimi czasy…
    pozdrawiam :D

  2. raczej nie olewać przyszłości, ale zdobywać ją z pełną rodziną… kampania jest m.in. przeciwko temu, że lepiej sobie kupić nowy gadżet i mówić, że się nie ma pieniędzy…

Machnij komentarzem.