Kategorie: niecodziennikTagi: , , , , , , bezpośrednik

20-sty stopień zasilania.

220 V – śpiewam dla was tak…
El Doopa – 220v

Czas apokalipsy, w Szczecinie i okolicach nastał czas kryzysowy, od godziny 3:30 zgasło światło. Elektrownie wysiadły przez bardzo wiosenną pogodę (!sic). Miasto sparaliżowane, sklepy, banki, niektóre szkoły, także moja uczelnia odwołała dzisiaj zajęcia. Jednym słowem, masakra.

Jedyne plusy jakie można było wyciągnąć z tego to odpoczynek dla oczu, dzień wolny od pracy i szkoły…

Niestety już na tyle jesteśmy uzależnieni od elektryczności, że ogrzewanie mieszkań, woda, nasze pieniądze, nasza praca, komunikacja miejska, oraz pociągi nie są czynne. O czym, dzisiaj, bardzo dobrze się przekonaliśmy. Na szczęście, jak widać już w większości kryzys zażegnany, przez co pojawia się ten tekst.

Jedyna rzecz, przez którą zachciało mi się śmiać dzisiaj to fakt, iż przez paraliż tramwajów i pociągów, coraz więcej osób wsiadła do swoich samochodów, co nie tylko było wyczynem dla kierowców, przez brak sygnalizacji świetlnej, ale też to, że Urząd Miasta Szczecin i pewnie innych miast zarobił na tym także swoje, gdyż w mieście działały wszystkie parkometry, co widać na załączonym obrazku.

Składam hołd za sprawy parkowania w mieście, gdyż parkomaty działały spokojnie, kiedy w domach temperatura potrafiła spaść poniżej 16 stopni.

Przeczytaj także:

Podziel się:
wykop.pl

P.

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach z papierosem w zębach, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

Machnij komentarzem.