
Szmer komara otworzył jej oczy.
Zobaczyła, że krąży nad nią, nie nade mną.
Uspokojona zasnęła.
Marcin Świetlicki – Obudzona
…jak się nazywa szczęście?
…ja już wiem…
Przeczytaj także:
P.
Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach z papierosem w zębach, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego.
Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.
Odliczanie widzę rozpoczęte:)Śliczne zdjęcie,ale Piotrze,na szczęście nie tylko Tobie przypadło w udziale znać imię szczęścia:D Pozdrawiam wszystkie nasze szczęścia!