Kategorie: niecodziennikTagi: , , bezpośrednik

Chaos życiem nazwany…

but you mean
the whole world to me
you’re an island of light
so please last this day
stay one more day
please last this day

stay one more day
Faithless – Last This Day

Wróciłem, ktoś by rzekł, że tacy jak on zawsze wracają, kto w to wątpił no to niemiła niespodzianka.

Ktoś nazwał chaos życiem i cisnął, tym czymś, w nas tak mocno, że można by się czasem zastanawiać, gdzie ci ludzie znikają, w tym samym momencie znikając samemu. Trochę zamieszane, ale powiem tylko, że multum pracy i zawodowej i uczelnianej, wszystko wywróciło się do góry nogami jak nigdy i ciągle staram się wszystko poukładać, wciąż widać światło w pieprzonym tunelu, ale myślę czasem, że to mi się tak oczy tylko świecą. Na szczęście ciągle jest przy mnie wsparcie, chwała Bogu.

Złośliwi powiedzą, że ten cały czas nie mogłem tylko pracować i się uczyć. Niestety muszę powiedzieć, że tak (zapracowany żuczek), a jak miałem chwilę wolnego to była chwila dla mnie (nas)… wspomniałem o uczelni, piszę pracę magisterską, która wbrew wszystkim przesłankom stała się wielkim wyzwaniem… ah, tak po cichu (bo o masochizmie powinno się szeptać) mam taką cichą (jak już wspomniałem) nadzieję, że te wyzwania nigdy się nie skończą.

Pisać będę co jakiś czas i będę starał się nadrobić ten multum tygodni nieobecności, głowa już puchnie gdyż nie było gdzie wylewać tego wszystkiego.. he he.

Między czasie, pewnej nocy, gdy nie ubłagalna i karząca sprawiedliwość, przyczłapała w sandałach i niecnie zaszła mnie od tyłu, popełniłem ‘tekstylniany’ tekst, którego tutaj na stronie jeszcze nie opublikuje, kto chętny i sprytny ten znajdzie/znalazł.

Na pożegnanie powiem tylko, a w sumie poproszę o trzymanie kciuków co jakiś czas, przez przynajmniej parę sekund, za moją pracę magisterską i wolność umysłu, który czasem daje się zwieść i zapędzić do śmierdzących klateluszek. No, to z góry dziękuję i dziękuję też wytrwałym, co to skomentują, a może już się tylko łudzę, a może złudzenia tylko zostały…

Przeczytaj także:

Podziel się:
wykop.pl

P.

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach z papierosem w zębach, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

2 komentarzy do “Chaos życiem nazwany…”:

  1. .|c pisze:

    „Tacy jak on zawsze wracają…” :) No i w tym nadzieja :)

  2. Słońce pisze:

    Kciuki zaciśnięte! ;]

Machnij komentarzem.