Kategorie: niecodziennikTagi: , , bezpośrednik

Narodziny…

Po zdjęciu czarnych okularów
ten świat przerażający jest tym bardziej.
Szedł z nami pies i śmierdział. Wszystkie dokumenty
uległy rozkładowi. Wszystko, co kochałem,
uległo rozkładowi. Jestem zdrów i cały.
Pod wulkanem
urodziło się
DZIECKO!
Marcin Świetlicki – Pod wulkanem

Narodziło się nowe, na nowym silniku, z nowym wyglądem i z nowym charakterem, z kilkoma asami w rękawie, które będą się ujawniać z czasem.
Ciężko było przerzucić wszystko do WordPressa, niektóre wpisy wyparowały, wraz ze wszystkimi komentarzami, ale za to jest galeria, która z czasem będzie uzupełniana o nowe zdjęcia i tematy.
Zmiana była konieczna, gdyż trzeba iść z duchem czasu, a nowy silnik na to pozwala i na dzień dzisiejszy spełnia wszystkie moje minimalne wymagania, zobaczymy co będzie za rok.

Obiecane nowe, przez co długi czas nie pisałem, z myślą o przenoszeniu wszystkiego na nowe miejsce, rodziło się z wielkim bólem, a pomysłów na rozwiązanie wszystkiego było od groma. Pewnie jeszcze trochę rzeczy dojdzie, pewnie jeszcze trochę elementów się zmieni, ale myślę, że owy wygląd rok wytrzyma spokojnie. W tle pojawi się jeszcze kilka innych projektów, które będą rozwijać to co już jest stabilne na dzień dzisiejszy.

Charakter strony się lekko zmienił, o czym świadczy tekst, który zdecydowałem się opublikować poza nocnym nemezis, tzw. bez cenzury zawitało i tutaj wreszcie, a tekstów będzie coraz więcej, w dodatku można już komentować wszystkie tekstylia, zdjęte zostały systemy matematyczne z komentarzy, jest tylko taki jeden w formularzu kontaktowym, resztę do odkrycia zostawiam wam drodzy czytelnicy i zachęcam do czynnego komentowania i odwiedzania nowego dzieciątka, jakim jest STOJEDENprocent.

Kiedyś namiętnie i cicho wspomniałem o tym, że już się określiłem stanowczo i zamierzam się rozwijać, obiecałem, że zdradzę, a więc zdecydowałem podjąć ciężki trud designera. Na dzień dzisiejszy nawet nie raczkuję, jeszcze trę tyłkiem o podłogę starając się za każdym razem usilnie i umiejętnie używać swojej wyobraźni i przelewać ją na wszystko co możliwe. Co z tego będzie? Mam nadzieję, że się uda wykształcić i dojrzeć, stanowczo wstać o własnych siłach i iść do przodu, starając się wyprzedzać…

A gdzie ‘ostatnia audycja?’, ktoś zapyta. Ona trwa i trwać będzie, dopóty, dopóki pomysły się nie skończą, a skończyć się nie zamierzają…

Przeczytaj także:

Podziel się:
wykop.pl

P.

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach z papierosem w zębach, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

komentarz do “Narodziny…”:

  1. A właśnie i skończyły się utrudnienia związane z komentarzami… reszta to słodka tajemnica…

Machnij komentarzem.