Kategorie: niecodziennikbezpośrednik

Nie może być…

You were from a perfect world
a world that threw me away today
today to run away

Marilyn Manson – Coma White

…kiedy życie gra na nosie.

Już się przyzwyczaiłem do zwrotów akcji w pewnych epizodzikach jakie przeżywam, ale odzwyczaiłem się totalnie od myślących, które napadły mnie dzisiaj, może dlatego trwało to tak długo i zamiast przewracać się z boku na bok, siedziałem i knułem nad własnym życiem. Oj, oj, oj reformy się szykują.
Zwroty akcji, pieprzone zwroty akcji. Zawsze zaskakują tak samo, znaczy się, są nie za częste i nie idzie się do nich zwyczajnie przyzwyczaić.

Ponoć człowiekowi, kiedy zaczyna się bać i dopada go stres, podnosi się poziom adrenaliny, mi się jednak podnosi coś innego, co odkryłem dopiero po sporym czasie takich słodkich napadów, a przebieg podnoszenia się innego polega na: częściowej amnezji, pogodzeniu się z losem, rozpoczęciu perfidnej determinacji i na maksymalnych obrotach dążeniu i osiąganiu w sposób nieświadomy, gdyż jest bardzo szybki, celu. Wyczerpujący jest to proces, ale zarazem satysfakcjonujący. Dlatego mogę sobie pozwolić na chwilę samouwielbienia. Uwaga, samouwielbiam się: Oh, oh, jestem boski, cudowny, wspaniały i za cholere nie wiem jak to robię. Koniec samouwielbienia.

Jedno wiem, życie znów zagrało mi na nosie… i pokazało, że nie warto było poddawać się bezsensownym stresom. I może właśnie to wszystko na tym polega?

Wracając do myślącej, mogę zadać sobie pytanie: Quo Vadis, Pastor?
A odpowiedź jest banalnie prosta, a mianowicie: Nie wiem!

I tutaj właśnie powinno być słychać nieprzeciętny i wkurzający zgrzyt hamulców (takiego mechanika, co sprawi, że przestanie zgrzytać nie znajdę na zumi.pl), oznaczający definitywny STOP. Kierunek powinien się zmienić i chodź nie da się cofnąć, a dobre duszki z przeszłości już nie wrócą i w tle Boguś L. zaśpiewa:

Nigdy papieros nie będzie taki smaczny

A wódka taka zimna i pożywna

to jednak da się obrać podobny, do tego co był, lecz już bardziej wymagający i dojrzalszy. Pora taki obrać, gdyż chyba właśnie znalazłem co zgubiłem po drodze (kawałek nocy mi to zabrało dzisiaj) i zanucić:

Teraz to dopiero papieros będzie smakował

A wódka będzie jeszcze lepsza i bardziej pożywna

Życzę wszystkim, takiego grania na nosie co jakiś czas… wtedy sobie przypominamy i wtedy jest szansa odzyskać to co ważne i cenne w nas.

-Dobranoc Polsko! – powiedział bohater.
-hhhhrrrrrrrrrrhhhrrrr – zachrapała mu Polska.

Inne wpisy:

Podziel się:
wykop.pl

P.

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach z papierosem w zębach, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

3 komentarzy do “Nie może być…”:

  1. Ela pisze:

    gratuluję znalezienia tego czegoś i powodzenia w dążeniu do tego:)

  2. kayanah pisze:

    A mi się podoba zdjęcie w nagłówku :P

  3. Ela pisze:

    Piotrze,to że czasami zaniedbuję Twoją stronę,to nie znaczy,że o niej zapominam-pamiętaj o tym;)Mnie myślące dopadły już dawno i cholerka trzymają jak głupie-i jak się do nich przyzwyczaić?ale nie mam problemów ze spaniem(wręcz przeciwnie)Pozdrawiam:D

Machnij komentarzem.