Kategorie: niecodziennikTagi: bezpośrednik

…powroty

ludzie żyją zaślepieni
ogłuszeni biciem gorzkim swoich zegarów
myślą tylko o jedzeniu
oczekując nieba wielu boga darów
żyją tylko głupią nadzieją
że zastają później jeszcze spokój w niebie
zapracują i ciułając
każdy grosz zatrzymać choćby tylko dla siebie

Sedes – Ludzie

Jak obiecałem tak robię, jest jeszcze poniedziałek i wracam on-line. Pora zacząć zaspokajać swoje kreatywne rządze i powoli wypływać na głębię swojego własnego, aczkolwiek publicznego artyzmu.
Zdjęcia z wesela owszem będą, ale to jak zbierzemy wszystkie materiały do przysłowiowej kupy, wtedy też krótka relacja z trzeciej osoby. Jest miodowo cały czas, a dopiero teraz zaczyna dochodzić coś więcej… małymi kroczkami do przodu. Na dzień dzisiejszy prawie całkowicie wprowadziliśmy się do Poznania i prawie całkowicie na razie tutaj osiądziemy. Dzisiaj przeprowadzka no nowego-starego pokoju, a już niedługo kolejna tura szpargałów z samego Kołobrzegu. Tak oto u nas na dzień dzisiejszy i tyle o sprawach organizacyjnych, trzymajcie kciuki za dalszy rozwój akcji i wyczekujcie niespodziewanego… czyli kolejnego wpisu…. pora wrócić do groteski… pora wrócić do siebie.

Inne wpisy:

Podziel się:
wykop.pl

P.

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach z papierosem w zębach, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

komentarz do “…powroty”:

  1. Tisaja pisze:

    ..pora wrócić do siebie powiadasz?
    A gdzie to jest?

Machnij komentarzem.