Kategorie: niecodziennikTagi: , , , , , , bezpośrednik

Rodzinne strony, oraz inne rozmyślunki o pośpiechu w życiu…

z tęsknoty do

Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

Sztywny Pal Azji – Wieża radości, wieża samotności

Chyba nazbyt sentymentalny bywam kiedy odwiedzam rodzinne strony. A jak jeszcze ktoś diagnozuje u mnie złośliwy cynizm, ktoś TO wreszcie nazwał, to już w ogóle cały długi weekend zastanowienia. Już jakiś czas temu zrozumiałem tych Poznaniaków, którzy z wielkim łał reagowali na to, że pochodzę z Kołobrzegu. Tak, zacząłem tęsknić za morzem, za cudownym azylem od zgiełku i nadmiernego pośpiechu w życiu.

W Poznaniu każdy gdzieś pędzi, biegnie przed siebie, jakby zawsze mu czasu brakowało. Kiedyś myślałem, że to wina szybko zmieniających się świateł na przejściach dla pieszych, ale byłem w błędzie. Kiedyś powolnym kroczkiem wsiadłem do pociągu relacji Kołobrzeg – Poznań, powolnym ruchem gałek ocznych czytałem sobie książkę, oraz powoli słuchałem ze szczegółami muzyki na słuchawkach, pociąg sobie jechał powoli, a wszystko to do momentu wjechania na teren Wielkopolski, gdzie tory są bardzo dobrej jakości, pociąg przyspieszył i tak do Poznania. Wszystko w środku było jeszcze powolne, lecz kiedy stopy stanęły na peronie zaczął się dziwny bieg, za tłumem, wszyscy ze swojego spowolnienia ruszyli czym prędzej przed siebie. I tak dzień w dzień tutaj, w sercu Wielkopolski.

Każde miasto ma swoją prędkość, Szczecin także jest szybszy od Kołobrzegu, ale nie aż tak, podobnie Wrocław i Warszawa, każde wielkie miasto gdzieś biegnie, ale co jest na końcu tego celu? I czy z tym biegiem, szybciej nam życie ulatuje? Nie wiem, jeszcze nie zauważyłem co bym się szybciej starzał.

Tęsknię trochę za azylem, za wschodami i zachodami Słońca nad tym zimnym skrawkiem morza, za tym spokojem i innymi problemami. Tęsknię trochę, ale nie zamierzam na dzień dzisiejszy wracać, gdyż straci swoje właściwości i już nie będę mógł za nim tęsknić i wracać…

PS. długa przerwa była, a to przez wyjazd, a to przez chorobę komputera, a to przez sprawy osobiste…. ale już się normuje, więc znowu piszę… aha i nie lubię PS-ów.

PS2. jestem cynikiem … tylko nie wiem jeszcze która dokładnie definicja do mnie pasuje…

Przeczytaj także:

Podziel się:
wykop.pl

P.

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach z papierosem w zębach, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

Machnij komentarzem.