Kategorie: tekstyliaTagi: bezpośrednik

Dewocjonalia – czerwiec

Pani uśmiecha się,
uśmiech ćwiczony,
za szybką,
przed okiem.

Kłaniam się przed uśmiechem,
Uśmiech nigdy mi się nie ukłonił.
Uśmiech z kolorem,
Uśmiech szumi,
Uśmiech uśmiecha się,
gdyż wypada uśmiechać się do widza.

Hipnotyzuje głosem,
nieszczerą szczerością,
kiepskim nadawaniem programu publicystycznego,
taka moda „publicystyczna” zza szyby.

Pani uśmiecha się,
ja odwdzięczam się tym samym,
próbuję rozmawiać,
częstować,
zadawać pytania,
prowadzić rozmowę.
Naśladować, ćwiczone gesty,
słowa,
miny.

Oddaję pokłon.
Zapominam wtedy kim jestem,
czule strojąc szumiące podwórka.

Przeczytaj także:

Podziel się:
wykop.pl

P.

Nieprzyzwoicie uprzejmy aluzjonista, kąśliwy romantyk w rogowych okularach z papierosem w zębach, chory na twórstwo wszelakie - nie szczędzi sobie niczego. Nie zaczepiać, nie pytać, nie deptać dywanów i trawników.

Machnij komentarzem.