Sinusoidal – Out Of The Wall

W tęsknocie za trip-hopem…

Po wielokrotnym obejrzeniu klipu do „The One” z debiutanckiej epki Sinusoidal pobiegłem wręcz do pobliskiego sklepu muzycznego i przeczesałem półki, aż dorwałem ją w swoje ręce. Mój zapał potęgował fakt, iż jest to produkcja polska, nasza, musiałem to mieć. Później tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że warto było trochę poszperać.
Pisałem o tym już wcześniej.

Przyszedł czas na longplay.

Czytaj więcej »

sinusoidal ep

Dziś w moje ręce trafiła całkiem smaczna epka Sinusoidal.
Duet z Wrocławia, czyli Michał Siwak i Adrianna Styrcz. Na płycie znalazło się 5 na prawdę miłych dla ucha i nastrojowych kawałków.
Łącznie ok. 17 minut odprężających dźwięków.
Warto się im przyjrzeć bliżej, zwłaszcza że 19 października wychodzi longplay „Out Of The Wall”.
Po tym, co tu usłyszałem z pewnością zajrzę do sklepu muzycznego po więcej.

Takie moje małe odkrycie. Dzięki Kudi za linka ;).

Dobre i polskie. Polecam :)

Urlop

Ostatnio byłem w domu.

Po raz pierwszy od wielu miesięcy tydzień czasu spędziłem w Kołobrzegu.

To trochę jak podróż w czasie…tyle znajomych miejsc, twarzy, wspomnień. Wszystko to mimowolnie wywołało sentymentalnego tripa. No, może nie do końca mimowolnie…
Czytaj więcej »

emerceen

Minął już ponad rok od kiedy ostatni raz coś tutaj naskrobałem.

Kiedy to minęło nie mam pojęcia…Od tego czasu zmieniło się praktycznie wszystko. Inne mieszkanie, praca, podejście do pewnych spraw.

Po tak długiej przerwie nie wiem nawet od czego zacząć…Może od tego, że poprzednie konto na deviantarcie poszło w niepamięć, odpaliłem sobie kolejne i zacząłem nareszcie coś dla siebie dłubać.

The Space In Between

Do tego dochodzi jeszcze moja fascynacja dubstepowymi grubymi basami, gdzie też może uda mi się trochę pomajstrować ;)
emerceen – original riddim

Cholera…dalej nie kumam, kiedy minął ten rok. ;)

Bliskie spotkanie z twardą z glebą…

Człowiek się rodzi. Przychodzi na ten świat z  kompletnie czystym umysłem…"tabula rasa" jak zwykł mawiać mój ulubiony nauczyciel historii. Szybko dorasta…zaczyna marzyć. Myśli kim będzie. Przez jego głowę przewijają się dzisiątki opcji. Każda ciekawsza od poprzedniej. Z czasem ukierunkowuje te marzenia…poznaje swoje potrzeby… W pewnym momencie życia już wie czego chce. Pragnie poznawać świat…podróżować. Zaczyna to realizować. Znika gdzieś na horyzoncie na rok czasu. Szwęda się po Europie. Utwierdza się tylko w przekonaniu, że tak właśnie powinno wyglądać jego życie. W pewnym momencie odzywa się głos rozsądku. "Idź na studia" – mówi. Wraca do kraju. Zaczyna naukę, pracę. Zakotwicza na dłużej. Popada trochę w monotonię. Uświadamia sobie, że pracuje aby móc zrealizować marzenia ale prawde mówiąc to właśnie przez prace nie ma na nie czasu. Mija dłuższy czas…Zaczyna zapominać o swoich marzeniach. Odstawia je na później. W pewnym momencie uznaje, że to co robi jest fajne…zaczyna odczuwać satysfakcję. Miało to być tylko tymczasowym zajęciem pozwalającym urzeczywistnić swoje plany. Teraz jest jedynym i podstawowym zajęciem…już na zawsze pozostaje na dupie, w jednym miejscu oszukując się, że jest ekstra…że tego właśnie chciał. Tylko czasem…coraz rzadziej spogląda na stary, zakurzony album…
 
Sidney Polak – Ostatni Dźwięk
 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=2JJBtGxSSv0&hl=pl_PL&fs=1&]

 

 

Morał

Ona trzymając za rękę swoją córkę:
- Przepraszam czy wolne?
On grzebiąc coś przy twarzy z zaskoczeniem:
- Tak tak tak…oczywiście proszę siadać.
 
Usiadły naprzeciw niemu wpatrując się w jego twarz.
Nie minęło 10 minut…
 
On:
- Przepraszam…czy córeczka boi się pociągiem jeździć?
Ona:
- Yyyy..eee….niee….a dlaczego pan pyta?
On:
- A bo ma taką wystraszoną minkę.
- Na pewno nie boisz sie pociągów?
Córeczka:
- Yyy…. :/ :(
 
Pięć minut później…dużo niższym tonem.
 
Ona:
- Bo widzi pan… Ma pan tu o tutaj na prawym policzku takiego dużego babola….no i to troche strasznie wygląda…
On:
- @_o
 
Przesiadł się.
 
Nie dłubcie w nosie w miejscach publicznych.
 

Derelict Spacecraft

Ostatnio karmię swój umysł filmami science fiction i cyberpunkiem próbując naskrobać trochę linijek do licencjata.
Gdy człowiek musi zrbić coś odgórnie mu narzuconego, zauważa, że w pokoju jest brudno i trzeba posprzątać…że można ugotować coś smacznego do jedzenia,
 znajduje niedokończone projekty na dysku dochodząc do wniosku iż teraz właśnie jest odpowiedni czas żeby się za to zabrać. ;D
Tak właśnie zrobiłem i wczoraj wrzuciłem na last.fm pierwszy, mam nadzieje z wielu utwór nasączony tym, czym ostatnio atakuję swoją głowę.
 
 
H!-H07 – Derelict Spacecraft [ pobierz ] [ posłuchaj ]

Życie bez pieniędzy.

 

„Żyje skromnie, ale dzięki odpadkom produkowanym przez miasteczko niczego mu nie brakuje

Jego przytulna jaskinia znajduje się o godzinę spaceru od miasta. Ma wymiary pięć metrów na półtora i zastawiona jest torbami z zapasem ryżu i fasoli na kilka dni, garnkami i książkami. Dzięki temu, co wyrzuca supermarket, może się dobrze odżywiać. Śmietniki innych sklepów w mieście zapewniają mu stałe dostawy odzieży, narzędzi, pościeli i sprzętu kuchennego.”

 

Źródło

Suelo

http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=6971046&server=vimeo.com&show_title=1&show_byline=1&show_portrait=0&color=&fullscreen=1

Moneyless in Moab from Rob on Vimeo.

A tutaj link do bloga: http://zerocurrency.blogspot.com/

Tylko pozazdrościć…